Proszę czekać....

Zapraszamy na łowisko !!!

Zapraszamy wszystkich na zarybione łowisko u Macieja, gdzie w przyjaznej atmosferze można oddać się tym co lubicie najbardziej !!!

Z prasy

Głos Wielkopolski z dnia 28 kwietnia 2004 r

Maciej i Małgorzata Hempowiczowie zapraszają wędkarzy:
„Łowisko pełne ryb”
Pstrąg, karp, szczupak, sandacz, lin i inne ryby czekają na wędkarzy, którzy odwiedzą łowisko w  miejscowości Krosno koło Mosiny. Funkcjonuje ono od 2003 r.
– Ryb w tym łowisku jest aż za dużo – uśmiecha się Maciej Hempowicz, właściciel akwenu, nad którym 24 kwietnia nastąpiło otwarcie sezonu wędkarskiego. Wielkie okazy staną się więc na pewno łupem nawet początkujących wędkarzy. Całość łowiska znajduje się na działce wielkości 2,5 ha. Głębokość akwenu dochodzi do 5 m. Właściciele łowiska w Krośnie, dodajmy przepięknie położonego w okolicach Wielkopolskiego Parku Narodowego, zamierzają organizować wiele konkursów dla wędkarzy.
– Z doświadczeń ubiegłego roku wiemy, że z naszych zaproszeń chętnie korzystają np. zakłady pracy – kontynuuje Maciej Hempowicz.


Fakty mosińsko – puszczykowskie

Krosno – są takie miejsca Wędkarski raj w Krośnie
W dobie pustoszejących w zastraszającym tempie ogólnodostępnych wód PZW coraz większym powodzeniem cieszą się prywatne łowiska wędkarskie. Ich popularność związana jest z jedną prostą przyczyną – w nich są po prostu KONKRETNE RYBY! Jednym z takich  właśnie łowisk, zasługujących na szczególną uwagę, jest łowiska pana Macieja Hempowicza we wsi Krosno pod Mosiną.

Powierzchnia zbiornika o którym mowa to 2,5, ha niemal krystalicznie czystej wody z imponującą rybną zawartością. Pełną wędkarską satysfakcję znajdzie tutaj niemal każdy wędkarz – od „spławikowców”, gruntowych „karpiarzy”, przez łowiących na „żywca” aż po aktywnych spiningistów.  Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Rybostan zbiornika jest imponujący. Pływają tutaj dorodne karpie, liny, amury, sandacze, szczupaki, sumy i pstrągi tęczowe. Nie brakuje też drobnicy oraz okoni. Rozmiary ryb są bardzo ciekawe wędkarsko. Wyjątkiem jest jedynie węgorz, który aktualnie ma około 40 cm. Ciekawostką jest blisko dwudziestokilogramowa tołpyga i kilkunastokilogramowy karp „Maciuś”, których łowcy w nagrodę (po wypuszczeniu) otrzymują prawo bezpłatnego łowienia przez miesiąc. Oczywiście połów w łowisku odbywa się odpłatnie. Nie jest to jednak cena wygórowana – 2 złote za godzinę. Płacimy również za złowione ryby. Oczywiście nie za wszystkie, a jedynie za te, które zamierzamy zabrać do domu. Resztę możemy wpuścić do wody. W kwestii tej jest tylko jeden wyjątek. Dotyczy on pstrąga tęczowego. W jego przypadku płaci się za wszystkie złowione sztuki, ze względu na znikomą przeżywalność złowionych i wypuszczonych ryb. Łowisko pana Macieja Hempowicza cieszy się dużą popularnością. W weekendy przebywają tu całe rodziny, odbywają się też zawody wędkarskie organizowane przez zakłady pracy. Jak już wspomniałem, z uwagi na bardzo czystą wodę, tutejsze ryby są bardzo smaczne. Zbiornik jako wyrobisko pożwirowe o głębokości do 6 m praktycznie nie ulega zakwitom a żwirowe i pozbawione mułu dno zapobiega zaszlamianiu ryb. Ma to bardzo istotny wpływ na ich smak. Jeśli chodzi o wypoczynek rodziny ważną rzeczą jest fakt iż za pobyt na łowisku nie płaci cała rodzina, a jedynie osoba łowiąca. Na miejscu możliwe jest rozpalenie grilla, który można również wypożyczyć.


i wypowiedź jednego z fanów łowiska:

„Jestem właściwie stałym bywalcem tego łowiska. Wędkuję tu regularnie z dobrymi efektami. Jeździłem na różne prywatne łowiska, ale  musze przyznać, iż tu jest najlepiej. Dużo ryb, częste brania i o to chyba chodzi. Przyjeżdżam też z kolegami. Można posiedzieć, połowić, rozpalić grilla. Podoba mi się też atmosfera weekendów, kiedy ludzie przyjeżdżają tu z całymi rodzinami. Jako wędkarz nastawiam się głównie na karpie, których jest tu bardo dużo. Kiedy jest dobry dzień, brania są praktycznie non stop. Marzy mi się złowienie „Maciusia”, który tutaj pływa. Serdecznie polecam to łowisko – bardzo dobra zabawa!